Przeczytajcie maila, którego otrzymałam od naszej Cudownej Klientki.  Pozwoliła mi, żebym go tu zamieściła:

„Urodziłam dzieci, radość wielka, ale z drugiej strony, coś co mnie niesamowicie dołuje, wkurza, sprawia, że się źle czuje. Pojawiły się nieładna figura i defekty, które są naturalną konsekwencją, ale mimo wszystko poczułam się gorsza przez to, zużyta. Jak maszyna. Przestałam lubić, że mój mąż dotykał moje ciało. Ja przestałam lubić, A on nadal mówił, że wszystko jest OK, ale ja się z tym źle czułam, że on czuje tę rozciągniętą skórę na brzuchu i cellulit na nogach. Czułam się jakbym była figurą, która została zniszczona przez wandala, taka uszkodzona. NIESTETY żyłam przeświadczeniem, że tego nie idzie zrobić, tego nie idzie naprawić, ze tak już musi być… TO było najgorsze to doświadczenie. Najgorsze w tym procesie było to że ja tak głęboko w  to uwierzyłam, że jak ktoś mi mówił, że można to cofnąć, że można się z tego wyleczyć, a ja już próbowałam – kupowałam różne kremy, preparaty, coś z internetu, czy TV. Po tych wszystkich doświadczeniach zostałam utwierdzona, że tego nie idzie naprawić. I proces, który ja przeszłam, był ciężkim procesem, ponieważ najpierw musiałam zaufać Pani Kasi, musiałam uwierzyć, że to jednak jest możliwe, że moje doświadczenia są błędne, po prostu trafiałam na nie te metody, nie te rozwiązania. Ale zanim się poddałam, musiałam zaufać Pani Kasi jak przyjaciółce, bo jakbym jej nie polubiła, to nie pozwoliłabym obcej babie zajrzeć na mój brzuch, zajrzeć na mój tyłek, żeby mnie tam dotknęła, sprawdziła jak to wygląda, żeby zastosowała coś i dobrała zabiegi. Wcale to nie było takie łatwe i proste i że najważniejsze było to zaufanie, żebym ja w ogóle pozwoliła jej gmerać przy mnie.(…)”

To musi boleć, to musi boleć i to boli, ale ten ból Wy Drogie Panie zadajecie sobie same, bo myślicie, że już nic nie da się z tym zrobić i cierpicie, katujecie się, a przecież przed nami jeszcze 50 – 60 lat życia! Całe życie tak chcecie przeżyć? Taką męką? Takim zamartwianiem się? Takim niespojrzeniem na lustro, gaszeniem światła w sypialni? Przecież to jest paranoja! Ja bym tak nie chciała! Słuchajcie Drogie Panie, to można odwrócić, ale nieważne jak… Pierwszym krokiem jest to, że najpierw my musimy się polubić, zrozumieć, docenić, bo dopiero wtedy Wy będziecie w stanie do mnie przyjść, pokazać mi brzuch, te nogi, żebym mogła Was zobaczyć, a podczas zabiegu mogła odpowiednio Was dotknąć, zająć się tą partią ciała, która Was drażni, na której najbardziej Wam zależy, żeby ją mogła poprawić. Tak naprawdę Wy będziecie zadowolone z zabiegów, ale my też będziemy przyjaciółkami, bo to są rzeczy, które trzeba będzie przez całe życie dbać. My kobiety musimy dbać o siebie bardziej, żeby utrzymać tą urodę, także im prędzej zaczniemy, tym łatwiej będzie tą urodę jeszcze przywrócić,  a potem utrzymać. Bo najpierw będzie etap przywracania Drogie Panie, a potem będziemy się starały utrzymać. Bo jak każdy dom, możecie go wyremontować, będzie pięknie, ale jeżeli znowu go zapuścisz, za chwilę znowu będzie ruina. Więc dom musi być nie tylko wyremontowany, ale musi być cały czas zadbany.

Przyjdź do nas, a pokażemy Ci prostą drogę jak doprowadzić swoje ciało do formy sprzed ciąży.

Według naszej opinii zabiegi, dzięki którym Kobiety szybciej powracały do formy sprzed ciąży to:

oraz profesjonalna pielęgnacja domowa

Close Menu