Kobiece obiekcje przed odchudzaniem, czyli dlaczego odchudzam się bez efektów…

Kobiece obiekcje przed odchudzaniem, czyli dlaczego odchudzam się bez efektów…

Oglądając kolorowe gazety, każda z nas marzy o figurze modelki. Wiele z nas ma za sobą chociaż jedno podejście do odchudzania, a większość ma bogatą historię wypróbowanych diet.

Dziewczyny, czy kiedyś zastanawiałyście co nas blokuje przed skutecznym odchudzaniem? Ja mając za sobą kilka mniej lub bardziej nieudanych prób postanowiłam porozmawiać ze swoimi przyjaciółkami, żeby wspólnymi siłami znaleźć wroga pięknej i zdrowej figury.

Oczywiście co kobieta to inna historia, z pośród opowieści o zmaganiach z kilogramami wyklarowały się najbardziej powszechne obiekcje, które nie pozwalają nam się skutecznie odchudzać.

Najważniejsza z nich to brak wiary w siebie i swoje możliwości – negatywna samoocena. Przyczyny mogą być różne. Często brak pewności siebie spowodowany czyimiś negatywnymi opiniami, ale nie tylko. Niektóre Panie myślą: mam już tyle lat, że nie potrzebuję być ładniejsza; lub: mam męża, więc nikomu innemu nie muszę się podobać. Czasami z góry zakładamy, że nam się nie uda. Nic bardziej mylnego każda z nas zasługuje by dobrze czuć się we własnym ciele i każda może to osiągnąć. Bo jeśli udało się Monice i Agnieszce to uda się i mi! Bądź dumna z siebie i każdego nawet najmniejszego osiągnięcia, małymi kroczkami do celu.

Następną blokadą są oczekiwania innych wobec nas. Myślimy sobie:” jak mi się uda to schudnę, a jak nie to nie, ale na pewno nie mogę nikomu powiedzieć, że się odchudzam bo każdy będzie pytał ile już schudłaś. A może powie, że nic nie widać… Albo nam się nie uda i wtedy będziemy pośmiewiskiem… Tak naprawdę te negatywne myśli to tylko głos w naszej głowie. Pomyślmy o tym w odwrotny sposób. Jeśli powiem koleżankom, że się odchudzam to będę miała większą motywację, żeby wytrwać w postanowieniu. A głos w głowie niech mówi: udowodnię im ile jestem warta!

Inną przyczyną obiekcji jest nasza krótkotrwała motywacja, tak zwany słomiany zapał. Jest to bolączką wielu kobiet. Zazwyczaj robimy silne postanowienie, oczami wyobraźni widzimy siebie w wymarzonej kiecce lub obcisłych jeansach. Zapał mamy przez pierwszy tydzień, a po miesiącu już nie pamiętamy o diecie i naszym postanowieniu. W takiej sytuacji powinnyśmy stworzyć swoją grupę wsparcia. Jest na to kilka sposobów. Możesz kupić jeansy w wymarzonym rozmiarze i powiesić na widoku; możesz porozwieszać w mieszkaniu (i przy lodówce ;-)) inspirujące Cię zdjęcia: swoje z młodości lub po prostu modelek. Ale najfajniejszą opcją jest zaangażowanie przyjaciółki. Wtedy jedna drugą będzie motywować. Możecie umówić się i wysyłać sobie motywujące sms-y.

Kolejna przyczyna może wydać się mało prawdopodobna, a jednak brak wiedzy o zasadach zdrowego odżywiania i postępowania jest dość częsty. Po pierwsze stosujemy monotematyczne diety, na przykład nieszczęsna zupa kapuściana. Żadna dieta oparta na ograniczonej liczbie składników nie będzie korzystna na dłuższą metę; a tym bardziej odwadniająca i przeczyszczająca, jak w przypadku ów zupy. Dieta powinna być różnorodna i dostarczać wielu potrzebnych nam składników. Głodzenie się również jest brakiem wiedzy… Te które przeżyły efekt jo-jo wiedzą co mam na myśli. Poza tymi przykładami jest wiele innych błędów, które popełniamy; dlatego nie szukajmy pomocy w Internecie. Dobrym rozwiązaniem będzie zakup książki lub udanie się do specjalisty (dietetyka lub trenera).

Następny czynnik przez który nie gubimy kilogramów to błędne koło ćwiczeń. Sama powiedz, ile razy wracając z wyczerpującego treningu sięgnęłaś po słodycze lub fastfood, myśląc sobie tyle ćwiczyłam to mogę sobie pozwolić… Jestem pewna, że każda to przerabiała… A przecież ćwiczymy po to żeby zgubić kilogramy, a nie po to żeby móc je uzupełnić. Następnym razem pomyśl, że wsadziłaś tyle wysiłku w trening i szkoda żeby Twoje zaangażowanie poszło na marne.

Kolejny obiekcja, jakże ważna, to obawa przed koniecznością wymiany garderoby. Przecież mamy swoje ulubione ubrania, na samą myśl że nie będą już pasowały robi nam się przykro. Nie mówiąc o kosztach jakie to za sobą niesie. Wymiana całej szafy to spore wyzwanie finansowe. Ja mam na to prostą radę. Połóż przed sobą swoje stare wytarte jeansy w rozmiarze jaki teraz nosisz i obok wymarzoną małą czarną w rozmiarze jaki chcesz osiągnąć. No i co? Chyba wybór jest prosty. Większość z nas kocha zakupy, więc szybko uzupełni braki w szafie. Zawsze pozostaje nam stare dobre zwężenie – przerobienie u krawcowej.

Ostatni czynnik to głupie wymówki: „nie mam czasu…”, „nie smakuje mi dietetyczne jedzenie…”, „nie lubię wysiłku fizycznego…”, „na samo słowo –dieta-jestem zmęczona, głodna i zła…” Przyznajcie, że to głupie wymówki. Przecież dla chcącego nic trudnego! Czas się zawsze znajdzie. Dla każdego doba ma tyle samo godzin, więc dlaczego inni dają radę? – bo chcą! Grunt to dobra organizacja. Zaplanuj sobie nie tylko dzień, ale i cały tydzień. Będzie Ci łatwiej znaleźć czas dla siebie.

Jeśli nie smakuje Ci dietetyczne jedzenie, to go nie jedz. Zacznij myśleć o swoim zdrowiu. Gotuj zdrowo i to co lubisz. Zacznij zwracać uwagę na wielkość porcji. Wszystko jest dla ludzi, ale z umiarem. Najcenniejszą radą, jaką dostałam odnośnie zdrowego odżywiania to planowanie. Jeśli zaplanujesz posiłki na cały tydzień wraz z listą zakupów znacznie ułatwi Ci to odchudzanie. Po przyjściu z pracy nie sięgniesz po „byle co”, ale po coś wartościowego.

Nie lubisz ćwiczyć? To nie ćwicz! Moja przyjaciółka ma na to dwa superskuteczne sposoby. Po pierwsze zamiast jeździć wszędzie samochodem, chodzi na nogach. Po drugie dla ujędrnienia ciała i pozbycia się cellulitu regularnie wykonuje zabiegi pielęgnacyjno – wyszczuplające w profesjonalnym gabinecie. Efekty są niesamowite, jej nogi, pośladki i brzuch jakby cofnęły się w czasie. Skóra jest jędrna i napięta, a przy tym bez ćwiczeń rozmiar jest coraz mniejszy.

Jak widzicie blokada często jest w nas samych i musimy się uporać z nią w naszej głowie. Najważniejsze to uświadomić sobie co nas blokuje, wtedy znajdziemy rozwiązanie dobre dla siebie. Kiedy dowiesz się co Cię motywuje i demotywuje z łatwością stworzysz plan działania dostosowany do siebie.

Pamiętajcie, każda z nas może osiągnąć sukces i każda jest tego warta. Zróbmy to dla siebie!

Marta, Wspaniałe Ciało Bełchatów

Dodaj komentarz

Close Menu