Pośmiejmy się z tego jak kiedyś sama się odchudzałam

Pośmiejmy się z tego jak kiedyś sama się odchudzałam

Kiedy ostatnim razem miałam tak dobry humor?

Odkąd tylko pamiętam, zawsze walczyłam, żeby zgubić tu i tam, żeby pozbyć się zbędnej fałdki, oponki i móc założyć dopasowaną bluzkę, aby ta podkreśla moją talię. Nie chciałam dalej nosić luźnych ubrań, które zasłaniały moje doskonałości. I teraz kiedy przypominam sobie jak kombinowałam, to zaczynam się z siebie śmiać!

Czy Ty też miałaś taką samą minę na zdjęciach jak ja kiedyś?

Pamiętam jak zawsze zastanawiałam się jak wychodzę na zdjęciach i zamiast cieszyć się tym, że byłam w towarzystwie świetnych osób, zawsze zastanawiałam się a jak wyglądam: czy widać moje grube ramiona, szerokie nogi, czy duży brzuch. Czy wyobrażasz sobie już moją minę, jak wszyscy się śmieją, a ja stoję i zastanawiam jak wyglądam? Miałaś też tak kiedyś?

A potem oczywiście porównywałam się z Gośką czy Izką i jak widziałam jak one pięknie wyszły, to chowałam to zdjęcie, żeby nikt go nie widział.

Ciekawe czy ty też popełniasz/ popełniałaś te same błędy co ja?

Przez cały tydzień zdrowo się odżywiałam, regularnie uprawiałam sport, trenowałam, biegałam, pilnowałam diety i absolutnie nawet nie jadłam niczego, co po prostu mogłoby mi zaszkodzić, aby mieć piękną sylwetkę marzeń! Ale przychodził weekend, spotykałam się ze znajomymi i nadrabiałam cały tydzień w 2 dni pizzą, różnymi napojami i słodyczami. No przecież od następnego tygodnia znów będzie dieta i znów wrócę do treningów…

Czy Ty też jadłaś to samo co ja?

Ach te wafle ryżowe… Mówili, że tak od nich schudnę… plus te jogurty bez cukru…. Jasne…

1. Przede wszystkim wcale nie traciłam na wadze, wręcz przeciwnie, ponadto czułam się po nich zdecydowanie gorzej.

2. Nie da się w kółko jeść ciągle dokładnie tego samego, bo przecież człowiek jak jest tylko na takich rzeczach to za 2-3 dni dostaje atak głodu i zaczynasz jeść dosłownie 5 razy więcej i częściej. Jest Ci to znajome?

Co bym zrobiła gdybym teraz była taka mądra, jak 10 lat temu?

Istnieją 2 rozwiązania:

1. Na pewno bardziej szanowałabym swój organizm i nie szalałabym tak z restrykcyjnym dietami.
2. Odchudzałabym się wolniej i racjonalniej, a nie tak rzucić sobie wyzwanie, że w 2 tygodnie osiągnę nie wiadomo co.

Musiałam przejść przez te wszystkie dziwne, spontaniczne i okropne doświadczenia, które doprowadziły mnie do tego miejsca, w którym teraz jestem. Wiem, aby mieć sylwetkę marzeń, trzeba podejść do tego z głową, dać sobie czas, mieć odpowiednio ułożony plan.

Jeżeli próbowałaś już wszystkiego i mimo wszystko, nie przyniosło to odpowiednich efektów, to poproś o pomoc specjalistę.

Idealnym ekspertem w odchudzaniu jestem teraz i ja i doskonale wiem co, kiedy i jak można robić. Sama jestem kobietą i wiem czego nam najbardziej potrzeba w osiągnięciu zdrowej i szczupłej sylwetki

Sama zajdziesz szybko, ale razem daleko.

Przyjdź do nas na konsultacje lub zadzwoń do nas 665 111 354.

Zapraszam serdecznie do Gabinetu Wspaniałe Ciało w Bełchatowie, ul. Okrzei 45.

 

Dodaj komentarz

Close Menu
Umów się
tel.: 665 111 354
e-mail: wspanialecialo.belchatow@wp.pl
rezerwacja on-line: zarezerwuj
Niespodzianka